<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title>oblicza strajku - czego nie uczyli w szkole </title>
		<description>Skomentuj oblicza strajku - czego nie uczyli w szkole </description>
		<link>https://www.klucze.co.uk/autorzy/wojciech-rozanski/bez-kartki-wojciech-rozanski/224-oblicza-strajku-czego-nie-uczyli-w-szkole.html</link>
		<lastBuildDate>Fri, 05 Jun 2026 20:11:08 +0000</lastBuildDate>
		<generator>JComments</generator>
		<atom:link href="https://www.klucze.co.uk/component/jcomments/feed/com_content/224.html" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<item>
			<title>Wojciech Różański napisał:</title>
			<link>https://www.klucze.co.uk/autorzy/wojciech-rozanski/bez-kartki-wojciech-rozanski/224-oblicza-strajku-czego-nie-uczyli-w-szkole.html#comment-64</link>
			<description><![CDATA[Powinienem powyższy tekst w zasadzie uzupelnić kilkoma innymi faktami z własnej ścieżki kariery w szkole....Pamietam kilka z czasów , gdy sam byłem nauczany. ...- na następną lekcję przeczytać od strony 34 do 36.... oto jeden z nich : Lekcje historii...jeden z moich ulubionych przedmiotów. Mój zeszyt do historii liczyl sobie 64 kartki ..gruby i ciężki. Inni mieli 16-to kartkowe i starczały im na cały rok - mój 64-ro kartkowy musialem wymienic na nowy po pół roku. .... Każda lekcja historii zyskiwala w moim zeszycie kilka, kilkanaście kartek...opisy- w tym takie, których w podręczniku nie uwidzisz - rozszerzalem zgodnie z dostepnymi źródłami choćby o tzw. Encyklopedię..wlasnoręczne rysunki..przemyślenia. Kiedys - jakoś w połowie roku w trzeciej klasie liceum - wyrwany zostalem do odpowiedzi z opcją - przejrzenie zeszytu. Sprawdzane były w ten sposób prace domowe - czy odrabiane i w jaki sposób... Nauczycielka długo kartkowala mój zeszyt i w efekcie stwierdziła - jestes niezdyscyplinowany , tu sa rzeczy, ktorych nie uczyłam , poświęcasz czas na nieistotne sprawy a twoje prace domowe nie spelniaja moich wymagań... Dostalem dwóję !!!... Dwója była podbudowana energicznym gestem rzucenia mi zeszytu pod nogi...upadł na podłogę. Stalem jak zaklety w kamień zanim do mnie dotarlo. Podniosłem zeszyt , podszedłem do kosza stojacego w rogu klasy i tam go wrzuciłem. - o 16 tej pojawisz sie z rodzicami , wyjdź z klasy!!! Wyszedlem..nie tylko z klasy, wziałem teczkę i wyszedłem ze szkoły....Nauczycielka historii złozyła raport o moim zachowaniu do dyrektorki szkoły i na przerwie miałem stanąć na baczność przed dyrektorskim biurkiem w dyrektorskim gabinecie. Nie stanałem, bo nie było mnie już w szkole. Stanąłem - zgarnieto mnie z pierwszej lekcji - następnego dnia i uslyszalem, że grozi mi wyrzucenie z tej szkoły - za niewlaściwe zachowanie wobec nauczycielki historii. Moja mama musiala nieomal na kolanach wybłagać, bym został. Darowano mi "winę "...zostalem. Ale od tej pory aż do końca liceum mój zeszyt do historii liczyl sobie wylącznie 16 kartek - starczyło - i zawierał wylącznie to, czego ode mnie wymagano .... Dlaczego to napisalem ?...przecież jest to wspomnienie z czasów, gdy nauczyciele nie strajkowali w intencji podniesienia ich wynagrodzeń. W ogóle nie strajkowali. Rownaloby sie to próbie podważenia zasad ustroju Państwa. Byli grzeczni wobec ustrojowych zasad a my, uczniowie, musieliśmy byc grzeczni wobec nich. napisalem to z przekonaniem, że szkoła ( bądź edukacja w ogóle ) to nie tylko zarobki nauczycieli ... i podbudowany watpliwością, czy aby ten broniarzowy tysiąc podwyżki nalezy sie faktycznie każdemu....]]></description>
			<dc:creator>Wojciech Różański</dc:creator>
			<pubDate>Wed, 10 Apr 2019 11:54:14 +0000</pubDate>
			<guid>https://www.klucze.co.uk/autorzy/wojciech-rozanski/bez-kartki-wojciech-rozanski/224-oblicza-strajku-czego-nie-uczyli-w-szkole.html#comment-64</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>
